Omijanie sankcji a trusty offshore – orzeczenie High Court w sprawie EuroChem

Omijanie sankcji a trusty offshore – orzeczenie High Court w sprawie EuroChem

2025-11-26

Studium przypadku orzeczenia High Court w sprawie EuroChem — czyli o tym, jak dwieście osiemdziesiąt milionów euro zniknęło gdzieś między Kilimandżaro a Cyprem

Robert Nogacki

I. Fabryka na Końcu Świata

Kingisepp to niewielkie miasto w obwodzie leningradzkim, położone osiemnaście kilometrów od granicy z Estonią i mniej więcej sto czterdzieści od Sankt Petersburga. Nazwa pochodzi od niemieckiego Kingisep — co z kolei jest zniekształceniem estońskiego słowa oznaczającego „buta” — choć od 1922 roku miasto nosi imię estońskiego komunisty Viktora Kingiseppa, rozstrzelanego przez rząd niepodległej Estonii za działalność wywrotową. To właśnie w Kingiseppie, na terenach przemysłowych przylegających do starszej fabryki nawozów Phosphorit, grupa EuroChem postanowiła zbudować jedną z największych na świecie instalacji do produkcji amoniaku i mocznika.

Projekt wart był miliardy euro. Przewidywano, że fabryka będzie produkować ponad milion ton amoniaku rocznie i znacząco zwiększy całkowite moce produkcyjne grupy EuroChem — już wtedy jednego z największych producentów nawozów sztucznych na świecie, z zakładami rozciągającymi się od Belgii po Kazachstan. Budowę powierzono włoskiej firmie inżynieryjnej Tecnimont, która — zgodnie ze standardową praktyką w wielkich projektach infrastrukturalnych — musiała dostarczyć inwestorowi zabezpieczenia finansowe. W latach 2020–2021 banki Société Générale i ING wystawiły sześć gwarancji bankowych typu on-demand o łącznej wartości przekraczającej 280 milionów euro. Beneficjentem była spółka celowa LLC EuroChem North-West-2, powołana wyłącznie do realizacji projektu w Kingiseppie.

Gwarancje on-demand — zwane też „gwarancjami płatnymi na pierwsze żądanie” — stanowią szczególny instrument finansowy, którego istota polega na tym, że bank zobowiązuje się wypłacić określoną kwotę na podstawie samego żądania beneficjenta, bez badania, czy roszczenie jest uzasadnione w świetle umowy podstawowej. To konstrukcja, którą Lord Denning nazwał kiedyś „krwią życiową międzynarodowego handlu” — pozwala ona stronom transakcji transgranicznych uzyskać niemal natychmiastowy dostęp do gotówki w razie sporu, bez konieczności czekania na wieloletnie procesy i arbitraże. Bank płaci, a rozliczenia między wykonawcą a inwestorem następują później.

24 lutego 2022 roku wszystko się zmieniło.

Rosyjska inwazja na Ukrainę uruchomiła lawinę sankcji, jakich świat nie widział od zakończenia zimnej wojny. Unia Europejska, działając z bezprecedensową szybkością, zaczęła zamrażać aktywa rosyjskich oligarchów, polityków, przedsiębiorców i podmiotów gospodarczych powiązanych z reżimem Putina. Podstawowym instrumentem prawnym stało się Rozporządzenie Rady nr 269/2014 — akt prawny uchwalony jeszcze w kontekście aneksji Krymu, ale teraz rozszerzany w tempie kilku aktualizacji tygodniowo.

9 marca 2022 roku na liście sankcyjnej znalazło się nazwisko Andrieja Igorewicha Melnichenko.

II. Człowiek, Który Zbudował Imperium

Kim jest Andriej Melnichenko? Historia jego kariery czyta się jak podręcznikowy przykład rosyjskiego kapitalizmu lat dziewięćdziesiątych — z tą istotną różnicą, że w odróżnieniu od wielu swoich rówieśników, Melnichenko zdołał przetrwać wszystkie wstrząsy, przewroty i zmiany polityczne, zachowując swój majątek w stanie względnie nienaruszonym.

Urodził się 8 marca 1972 roku w Homlu, w Białoruskiej SRR. Rodzice byli nauczycielami. Młody Andriej wykazywał zdolności matematyczne i w 1989 roku rozpoczął studia na Wydziale Fizyki Uniwersytetu Moskiewskiego. Wkrótce jednak przeniósł się do Rosyjskiej Akademii Ekonomicznej imienia Plechanowa, gdzie studiował finanse. To był typowy ruch dla ambitnego młodego człowieka w Rosji schyłku ZSRR i wczesnych lat Jelcyna: fizyka była prestiżowa, ale pieniądze leżały gdzie indziej.

Jeszcze jako student Melnichenko otworzył swój pierwszy kantor wymiany walut na terenie kampusu uniwersyteckiego. Brzmi to banalnie — kantory wyrastały wtedy w Rosji jak grzyby po deszczu — ale Melnichenko miał ambicje większe niż drobny handel walutą. Wraz z dwoma partnerami ze studiów zebrał 50 tysięcy dolarów i uzyskał licencję bankową od Banku Rosji. W 1993 roku, mając dwadzieścia jeden lat, współzałożył MDM Bank.

To, co nastąpiło potem, było wirtuozerią finansową w stylu, który mógłby zachwycić zarówno ekonomistę jak i pisarza powieści sensacyjnych. MDM Bank rozwijał się przez akwizycje, wchłaniając siedem regionalnych banków. W 1997 roku Melnichenko wykupił udziały partnerów i został jedynym właścicielem. Rok później, gdy kryzys finansowy 1998 roku zmiótł dziesiątki rosyjskich banków — w tym kilka znacznie większych od MDM — Melnichenko wyszedł niemal bez szwanku. Bloomberg przypisywał to „konserwatywnej polityce kredytowej, brakowi niepłynnych aktywów i nieobecności ekspozycji na obligacje rządowe”. Mówiąc prozaiczniej: podczas gdy inni rosyjscy bankierzy grali w ruletkę z obligacjami państwowymi, Melnichenko trzymał się rzeczy, które rozumiał.

Na początku lat dwutysięcznych Melnichenko i jego nowy partner biznesowy Siergiej Popow — trader metali z Uralu — założyli MDM Group, holding inwestycyjny skupiający się na trzech sektorach: produkcji rur, wydobyciu węgla i produkcji nawozów. Strategia była prosta: kupować zdewastowane, zapuszczone postsowieckie aktywa przemysłowe w sektorach, które nie przyciągały uwagi politycznej — i modernizować je. W ciągu kilku lat MDM Group zbudowało trzy gigantyczne firmy: TMK (producent rur, sprzedany przez IPO na londyńskiej giełdzie w 2006), SUEK (Syberyjska Firma Energii Węglowej, jeden z największych producentów węgla na świecie) i EuroChem (nawozy).

Forbes i Forbes Russia wielokrotnie podkreślały, że Melnichenko należy do tej wąskiej grupy rosyjskich miliarderów, którzy zbudowali fortuny bez bezpośredniego wsparcia Kremla — ani za czasów Jelcyna, ani za Putina. Nie uczestniczył w słynnych prywatyzacjach loans-for-shares z lat dziewięćdziesiątych, które dały fortuny takim postaciom jak Michaił Chodorkowski, Boris Bieriezowski czy Roman Abramowicz. Jego aktywa pochodziły z sektorów, którymi Kreml się nie interesował — przynajmniej dopóki nie stały się wystarczająco duże, by stać się strategicznie ważne.

Do 2022 roku Forbes szacował majątek Melnichenko na około 18 miliardów dolarów. W 2023 roku, paradoksalnie mimo sankcji, zajął pierwsze miejsce wśród rosyjskich miliarderów z majątkiem 25,2 miliarda dolarów. Część tego wzrostu wynikała z rekordowych cen nawozów — w świecie, gdzie wojna w Ukrainie zakłóciła globalne łańcuchy dostaw żywności, nawozy stały się towarem strategicznym.

Melnichenko żył w stylu, jakiego można by oczekiwać od człowieka z takim majątkiem. W 2005 roku poślubił serbską modelkę i piosenkarkę Aleksandrę Nikolić. Ich wesele na Riwierze Francuskiej przeszło do legend branżowych plotek. Melnichenko słynął też z dwóch jachtów, zaprojektowanych przez Philippe’a Starcka — Motor Yacht A z 2008 roku (119 metrów długości, przypominający łódź podwodną) i Sailing Yacht A z 2017 roku (143 metry, największy prywatny jacht żaglowy na świecie, z masztami wysokimi na dziewięćdziesiąt metrów). Ten ostatni został skonfiskowany przez władze włoskie w porcie Triest kilka dni po nałożeniu sankcji. Jego wartość szacowano na ponad pół miliarda dolarów.

Ale prawdziwa wartość — te miliardy w EuroChem i SUEK — była gdzie indziej. Była ukryta za strukturą, którą Melnichenko budował przez szesnaście lat.

III. Architektura Niewidzialności: Firstline Trust

Aby zrozumieć wyrok High Court z lipca 2025 roku, trzeba najpierw zrozumieć strukturę własnościową, która stanowiła serce całej sprawy. Nie jest to łatwe — struktura ta została celowo zaprojektowana tak, by była trudna do zrozumienia, a jeszcze trudniejsza do przeniknięcia.

Na samym dole znajduje się LLC EuroChem North-West-2 — rosyjska spółka celowa budująca fabrykę w Kingiseppie. Właścicielem wszystkich udziałów w tej spółce jest MCC EuroChem JSC, rosyjska spółka akcyjna stanowiąca holding dla wszystkich rosyjskich aktywów grupy. MCC EuroChem jest z kolei w całości własnością EuroChem AG — szwajcarskiej spółki z siedzibą w Zug, która stanowi formalne centrum grupy na potrzeby rynków kapitałowych i operacji międzynarodowych.

Do tego momentu struktura jest prosta: rosyjska fabryka należy do rosyjskiego holdingu, który należy do szwajcarskiej spółki. Standardowa korporacyjna hierarchia.

Ale nad EuroChem AG zaczyna się labirynt.

Sto procent akcji EuroChem AG należy do AIM Capital Limited — cypryjskiej spółki, której nazwa jest akronimem od imion i nazwiska Andrieja Igorewicha Melnichenko. Właścicielem 99,38% akcji AIM Capital jest Linea (CY) Limited, inna spółka cypryjska. Pozostałe 0,62% to dwa tysiące akcji uprzywilejowanych należących do Aleksandry Melnichenko — ale o tym za chwilę.

Właścicielem 75,1% Linea (CY) Limited jest Firstline Trust.

I tutaj wchodzimy w świat anglo-amerykańskich struktur powierniczych — świat, w którym pojęcie „własności” nabiera zupełnie nowego znaczenia.

Trust w systemie common law to konstrukcja prawna, w której jedna osoba (settlor, czyli założyciel) przekazuje majątek innej osobie (trustee, czyli powiernik), z poleceniem, by zarządzała nim na rzecz określonych beneficjentów. Kluczowa jest tutaj koncepcja rozdzielenia własności: trustee jest formalnym, „prawnym” właścicielem aktywów (legal owner), ale ekonomiczne korzyści z tych aktywów przysługują beneficjentom (beneficial owners).

Firstline Trust jest trustem dyskrecjonalnym — co oznacza, że powiernik ma swobodę (dyskrecję) co do tego, kiedy, ile i którym beneficjentom przyznawać świadczenia z trustu. Beneficjenci trustu dyskrecjonalnego — przynajmniej według ortodoksyjnej doktryny prawa angielskiego i bermudzkiego — nie mają żadnego roszczenia własnościowego do konkretnych aktywów trustu. Mają jedynie prawo oczekiwać, że powiernik rozważy ich interesy przy podejmowaniu decyzji. To fundamentalna różnica w porównaniu z trustem zwykłym, gdzie beneficjent ma określony, egzekwowalny udział w majątku.

Firstline Trust został założony pierwotnie w 2006 roku na Bermudach, a w 2015 roku przekształcony w nową formę prawną, nadal podlegającą prawu bermudzkiemu. Zgodnie z aktem założycielskim (Declaration of Trust) z 24 września 2015 roku, jedynym „beneficjentem pierwszego rzędu” (First Beneficiary) był Andriej Melnichenko. Akt przewidywał, że w przypadku jego śmierci lub rezygnacji, jedynym beneficjentem automatycznie stanie się jego żona Aleksandra — jako „beneficjent drugiego rzędu” (Secondary Beneficiary).

Powiernikiem Firstline Trust była Linetrust PTC Limited — spółka cypryjska (wcześniej bermudzka), która sama należała do innego trustu, Lineboro Trust. To konstrukcja określana w żargonie branżowym jako „orphan structure” — struktura osierocona — gdzie trust jest właścicielem spółki, która jest powiernikiem innego trustu, co tworzy zamknięty krąg bez wyraźnego ludzkiego właściciela na szczycie.

Ale Firstline Trust miał jeszcze jeden kluczowy element: instytucję protektora. Protektor trustu to osoba wyposażona w uprawnienia nadzorcze nad powiernikiem — może zatwierdzać lub wetować określone decyzje, a przede wszystkim może usuwać i powoływać powierników. To potężna rola, bo choć protektor formalnie nie zarządza aktywami, to kontroluje tych, którzy nimi zarządzają.

Według statutu Firstline Trust, gdy Melnichenko był beneficjentem pierwszego rzędu, nie było potrzeby protektora. Ale jeśli miałby zrezygnować, jego żona automatycznie stawałaby się nie tylko nowym beneficjentem, ale również — tymczasowo — protektorem.

Ta cała skomplikowana struktura — spółki na Cyprze, trusty na Bermudach, holdingi w Szwajcarii — służyła jednemu celowi: oddzieleniu Andrieja Melnichenko od jego majątku w sposób wystarczająco przekonujący, by przekonać banki, regulatorów i urzędy skarbowe, że on już nie jest właścicielem tych miliardów. Że są one „w truście”.

Do 24 lutego 2022 roku ta konstrukcja działała bez zarzutu. Melnichenko mógł swobodnie podróżować po świecie, jego firmy działały na czterech kontynentach, jego jachty zawijały do najbardziej ekskluzywnych portów Morza Śródziemnego.

Potem Rosja zaatakowała Ukrainę.

IV. Dwa Tygodnie, Które Zmieniły Wszystko

Sekwencja wydarzeń między 24 lutego a 10 marca 2022 roku miała kluczowe znaczenie dla całej sprawy. I to właśnie tej sekwencji — a konkretnie datom pewnych dokumentów — sędzia Andrew Bright poświęcił szczególną uwagę.

Rozporządzenie 269/2014 było pierwotnie uchwalone w kontekście aneksji Krymu i przewidywało zamrożenie aktywów osób i podmiotów „podważających lub zagrażających integralności terytorialnej, suwerenności i niezależności Ukrainy”. W praktyce oznaczało to, że osoby wpisane na listę w Aneksie I do rozporządzenia stawały się „designated persons” — osobami objętymi sankcjami — wobec których obowiązywał bezwzględny zakaz:

  • udostępniania im jakichkolwiek środków finansowych lub zasobów gospodarczych (art. 2 ust. 2),
  • a wszystkie należące do nich aktywa podlegały zamrożeniu (art. 2 ust. 1).

Kluczowe było jednak to, że rozporządzenie mówiło nie tylko o aktywach „należących do” czy „będących własnością” osób objętych sankcjami, ale również o aktywach przez nie „kontrolowanych”. A ponadto — co było jeszcze ważniejsze w przypadku skomplikowanych struktur korporacyjnych — przepisy te rozciągały się na „natural or legal persons, entities or bodies associated with them”, czyli osoby fizyczne, prawne i podmioty „powiązane” z osobą objętą sankcjami.

Innymi słowy: jeśli Melnichenko zostanie wpisany na listę, zamrożone mogą zostać nie tylko jego osobiste konta bankowe, ale wszystko, co kontroluje — w tym potencjalnie cała grupa EuroChem.

9 marca 2022 roku Melnichenko został wpisany na listę. Uzasadnienie w Aneksie I brzmiało:

„Andriej Igorewich Melnichenko jest rosyjskim przemysłowcem, właścicielem głównego producenta nawozów EuroChem Group i spółki węglowej SUEK. Należy do najbardziej wpływowego kręgu rosyjskich biznesmenów z bliskimi powiązaniami z rządem rosyjskim. […] 24 lutego 2022, w następstwie początkowych etapów rosyjskiej agresji na Ukrainę, Andriej Igorewich Melnichenko, wraz z 36 innymi przedsiębiorcami, spotkał się z prezydentem Władimirem Putinem i innymi członkami rządu rosyjskiego, aby omówić wpływ kierunku działań w obliczu zachodnich sankcji.”

To słynne spotkanie z 24 lutego — dzień inwazji — stało się kluczowym dowodem „bliskich powiązań z rządem”. Melnichenko później argumentował, że był tam jako członek Rosyjskiego Związku Przemysłowców i Przedsiębiorców, organizacji lobbingowej, i że uczestnictwo w spotkaniu nie oznacza poparcia dla wojny. Sąd Generalny UE nie przyjął tego argumentu.

I tu przechodzimy do najważniejszego momentu całej historii.

Według dokumentów przedstawionych przez powodów w sprawie przed High Court, Melnichenko podpisał „Deed of Retirement” — akt rezygnacji z pozycji beneficjenta Firstline Trust — 8 marca 2022 roku. Czyli jeden dzień przed wpisaniem na listę sankcyjną.

Dlaczego ta data była tak ważna?

Zrozumienie tego wymaga cofnięcia się do mechaniki sankcji. Artykuł 2 ust. 1 Rozporządzenia 269/2014 nakazuje zamrożenie aktywów „należących do, będących własnością, posiadanych lub kontrolowanych przez” osoby z listy. Jeśli Melnichenko zrezygnował z pozycji beneficjenta trustu przed wpisaniem na listę, można było argumentować, że w momencie nałożenia sankcji aktywa trustu już do niego nie „należały” w żadnym prawnie istotnym sensie. Był już tylko byłym beneficjentem, osobą historycznie związaną ze strukturą, ale niemającą żadnych aktualnych praw do majątku.

Co więcej — i to było kluczowe dla całej konstrukcji — rezygnacja Melnichenko automatycznie czyniła beneficjentem jego żonę Aleksandrę. W marcu 2022 roku Aleksandra Melnichenko nie była objęta sankcjami. Gdyby więc majątek „należał” teraz do niej, sankcje nałożone na jej męża teoretycznie nie powinny go dotyczyć.

Brzmi to jak prawniczy kamuflaż? Sędzia Bright również tak to widział.

V. Kilimandżaro, Tanzania: Problem z Datą

8 marca 2022 roku Andriej Melnichenko obchodził swoje pięćdziesiąte urodziny. Świętował je w sposób godny miliardera z pasją do ekstremalnych wyzwań — wspinając się na Kilimandżaro, najwyższy szczyt Afryki.

Według dokumentu przedstawionego przed sądem, tego właśnie dnia — na stokach najwyższej góry kontynentu afrykańskiego, w przeddzień nałożenia na niego sankcji przez Unię Europejską — Melnichenko znalazł czas, by podpisać formalny akt prawny rezygnacji z wielomiliardowego majątku. Świadkiem podpisu był niejaki Harry William Tree.

Sędzia Bright podszedł do tej narracji z profesjonalnym sceptycyzmem doświadczonego sędziego Commercial Court.

Pierwszą wskazówką był inny dokument: list Melnichenko rezygnujący z funkcji dyrektora niewykonawczego w EuroChem AG. List nosił datę 9 marca 2022, ale — jak przyznali świadkowie i jak było bezsporne między stronami — Melnichenko faktycznie podpisał go 10 marca. Dokument został celowo antydatowany o jeden dzień.

Drugą wskazówką była restrukturyzacja innych trustów należących do rodziny Melnichenko — tak zwanych „Valla trusts”. Przy tej okazji odkryto projekt umowy odszkodowawczej dla powierników, w której wprost napisano, że restrukturyzacja ma pozwolić „Mr and Mrs Melnichenko to continue to enjoy the benefit of the trust assets” — czyli małżonkom Melnichenko na dalsze korzystanie z aktywów trustu. Projekt tej umowy miał nosić datę 28 lutego 2022 — czyli przed inwazją i przed sankcjami — mimo że faktycznie został sporządzony i podpisany po 9 marca.

Trzecią wskazówką było to, że pierwszy dokument w aktach, który w ogóle wspomina o Deed of Retirement, to e-mail z 10 marca 2022 wysłany przez prawniczkę AIM Capital, Giovanę Papamichael. E-mail informował, że Melnichenko „poinformował trustees 8 marca o swojej rezygnacji”. Do maila załączono plik PDF z dokumentem rezygnacji. Ale metadane tego pliku PDF wskazywały na datę utworzenia: 10 marca 2022.

Czwartą wskazówką było to, kogo powodowie nie wezwali na świadka. Nie wezwali Melnichenko — co można by wytłumaczyć tym, że jako osoba objęta sankcjami wolał unikać europejskich jurysdykcji. Ale nie wezwali też Harry’ego Williama Tree’a, człowieka który rzekomo był świadkiem podpisu na Kilimandżaro.

Co więcej — ten sam Harry William Tree był również świadkiem innego dokumentu: aktu, którym Aleksandra Melnichenko 17 marca 2022 zrezygnowała z funkcji protektora Firstline Trust i powołała na to stanowisko Andrieja Fokina. Problem polegał na tym, że 17 marca zarówno Aleksandra, jak i Fokin (który również podpisał ten dokument) przebywali w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Gdzie był Tree?

Sędzia Bright sformułował swój wniosek z charakterystyczną dla sędziów Commercial Court zwięzłością:

„Powodowie nie udowodnili daty Deed of Retirement. Nie akceptuję, że został podpisany przez Melnichenko 8 marca 2022, ani przed jego dodaniem do listy w Aneksie I do Rozporządzenia 269. Wydaje mi się bardziej prawdopodobne, że został stworzony 9 lub 10 marca i antydatowany.”

Dla niewtajemniczonego czytelnika może się wydawać, że kwestia jednego czy dwóch dni to drobnostka. Nic bardziej mylnego. W prawie sankcyjnym czas jest wszystkim. Gdyby Melnichenko faktycznie zrezygnował przed nałożeniem sankcji, cała jego linia obrony miałaby choćby teoretyczne podstawy. Antydatowanie dokumentu — jeśli zostanie udowodnione — jest nie tylko dowodem nieuczciwości, ale potencjalnie samodzielnym naruszeniem prawa, określanym w żargonie sankcyjnym jako „circumvention”, czyli obchodzenie sankcji.

Ale nawet gdyby data była prawdziwa — co sędzia odrzucił — rezygnacja nie zmieniała fundamentalnego problemu. Aleksandra Melnichenko bowiem również została objęta sankcjami, tyle że nieco później: 3 czerwca 2022 roku. Uzasadnienie było zwięzłe: „Aleksandra Melnichenko jest żoną Andrieja Melnichenko, rosyjskiego przemysłowca, który przeniósł na nią swoją efektywną własność i korzyści […]. Korzysta z fortuny i czerpie korzyści z majątku męża.”

VI. Świadkowie: Protektor i Były Szef Interpolu

Gdyby ta historia miała bohaterów drugoplanowych godnych powieści Johna le Carré, byliby nimi Andriej Fokin i Ronald Noble.

Andriej Fokin to rosyjski obywatel zamieszkały na Cyprze, który od 17 marca 2022 roku pełnił funkcję protektora Firstline Trust. Oficjalnie była to jego jedyna rola w strukturze. W praktyce — jak ujawniło przesłuchanie — jego powiązania z Melnichenko i jego imperium były znacznie głębsze.

Przed marcem 2022 roku Fokin był dyrektorem Linetrust PTC — spółki będącej powiernikiem Firstline Trust. Od 9 do 18 marca 2022 był jej jedynym dyrektorem. Był też dyrektorem AIM Capital — spółki bezpośrednio posiadającej EuroChem AG — aż do stycznia 2024 roku. Przyznał w zeznaniach, że przed marcem 2022 roku zarządzał family office Melnichenko, czyli prywatnym centrum zarządzania majątkiem rodziny. Na pytanie, kto obecnie pełni tę funkcję, odmówił odpowiedzi.

Fokin przyznał też, że regularnie podróżuje do Dubaju — gdzie obecnie mieszka Melnichenko — i że czasem przebywa tam przez dłuższe okresy. Nie potrafił wyjaśnić, dlaczego protektor trustu z siedzibą na Cyprze musi tak często latać do Emiratów. Przyznał również, że omawiał z Melnichenko kandydatury osób, które miały zastąpić go na stanowiskach w strukturze.

Ale prawdziwy dramat rozegrał się przy dokumentach.

W aktach znajdował się e-mail z 10 marca 2022 roku, w którym Fokin pisał do Melnichenko, załączając informację o saldach kont bankowych. Dokument został ujawniony z zaczernionymi danymi. Gdy sędzia Bright zażądał usunięcia zaczernień, okazało się, że chodzi o transfery o łącznej wartości ponad 132 milionów dolarów, wykonane 9 marca 2022 — w dniu nałożenia sankcji na Melnichenko. Rachunki formalnie należały do Aleksandry lub do trustów, których była beneficjentem. Ale z korespondencji między Fokinem a Melnichenko wynikało jednoznacznie, że traktowali je jak osobisty majątek Melnichenko.

Jeszcze bardziej obciążający był projekt umowy odszkodowawczej dla powierników Valla trusts. Fokin początkowo zeznał, że nie miał żadnego pełnomocnictwa do działania w imieniu tych trustów i że żadna restrukturyzacja nie miała miejsca. Dokumenty z postępowań we Włoszech i przed instytucjami UE dowodziły jednak, że restrukturyzacja odbyła się zgodnie z planem — co oznaczało, że Fokin musiał mieć pełnomocnictwo i że kłamał pod przysięgą.

Sędzia Bright podsumował:

„Te dwie sprawy mają szczególne znaczenie nie tylko dlatego, że Fokin celowo zeznawał nieprawdę, ale również ze względu na ich przedmiot. Transfery gotówkowe z 9 marca pokazują, że Fokin blisko współpracował z Melnichenko bezpośrednio po nałożeniu sankcji, specjalnie w celu ich obejścia. Dokumentacja dotycząca restrukturyzacji innych trustów również pokazuje Fokina współpracującego z Melnichenko w celu zniwelowania skutków sankcji. Pokazuje też, że zaangażowane osoby celowo antydatowały dokumentację na 28 lutego 2022: czyli datę przed nałożeniem sankcji.”

Ronald Noble był postacią jeszcze bardziej zaskakującą. Amerykański prawnik i były urzędnik Departamentu Skarbu USA, Noble pełnił funkcję Sekretarza Generalnego Interpolu w latach 2000–2014. To człowiek, który przez czternaście lat stał na czele największej międzynarodowej organizacji współpracy policyjnej, koordynując ściganie terrorystów, handlarzy narkotyków i przestępców finansowych na całym świecie.

W czerwcu 2022 roku Noble został dyrektorem Linetrust PTC i Linea — spółek zarządzających trustem Melnichenko. W pisemnych zeznaniach opisywał Melnichenko jako „principled and honest man” — człowieka zasad i uczciwego.

Ale jego zeznania ustne były znacznie mniej budujące.

Noble przyznał, że jego standardową praktyką było niepozwalanie na robienie notatek z żadnych spotkań jeden na jeden. Używał wyłącznie „disappearing messages” — wiadomości na WhatsApp i Signal z automatycznym usuwaniem. Gdy zapytano go dlaczego, odpowiedział, że to jego zwyczaj ze względu na „wrażliwość spraw”. Dla byłego szefa Interpolu, organizacji specjalizującej się między innymi w tropieniu śladów cyfrowych przestępców, brzmiało to co najmniej ironicznie.

W pewnym momencie przesłuchania Noble określił Melnichenko jako „the decision-maker” — osobę decyzyjną. Sekundę później, uświadamiając sobie, co powiedział, desperacko próbował się wycofać, twierdząc, że wcale nie uważa Melnichenko za osobę podejmującą decyzje w strukturze. Sędzia Bright skomentował to jednym zdaniem: „Uznałem to szybkie wycofanie się za całkowicie nieprzekonujące.”

Noble zeznawał też, że jako osoba odpowiedzialna za compliance w strukturze, zapewnił, że wszystkie spółki grupy EuroChem, bez względu na lokalizację, przestrzegają sankcji. Problem polegał na tym, że EuroChem NW2 — spółka budująca fabrykę w Kingiseppie — zawarła umowy finansowe z rosyjskimi bankami objętymi sankcjami (VTB Bank, VEB.RF, Otkritie FC Bank, Sberbank) i zatrudniła jako wykonawcę Velesstroy — rosyjską firmę budowlaną objętą sankcjami amerykańskimi.

Gdy skonfrontowano Noble’a z tymi faktami, sędzia zanotował: „Wydawał się ani zaskoczony, ani rozczarowany; ani nawet zainteresowany.”

VII. Żona jako Proxy: List, Który Zmienił Wszystko

17 kwietnia 2023 roku — ponad rok po nałożeniu sankcji — Aleksandra Melnichenko napisała list do Ronalda Noble’a, wówczas chairman Linetrust PTC. Treść listu była zdumiewająca:

Aleksandra oświadczyła, że chce zrzec się swojego statusu beneficjenta Firstline Trust i przywrócić status quo sprzed 7 marca 2022 roku — czyli de facto przywrócić męża jako beneficjenta.

Oczywiście tego nie zrobiono. Ale sam fakt, że taki list w ogóle powstał, był druzgocący dla wiarygodności całej konstrukcji.

Sędzia Bright wyciągnął z tego jednoznaczny wniosek:

„Jedynym wiarygodnym wyjaśnieniem faktu, że ten list w ogóle został wysłany, jest to, że rezygnacja Melnichenko w marcu 2022, na rzecz żony, była manewrem, który — jak mieli nadzieję on i jego doradcy — umożliwi zarówno grupie EuroChem jak i rodzinie Melnichenko uniknięcie sankcji. Kiedy okazało się, że to nie zadziała (między innymi dlatego, że sankcje nałożono również na Aleksandrę), przełączenie na Aleksandrę wydawało się bezcelowe.”

I dalej:

„Wydaje się jasne, że w marcu 2022 roku Melnichenko zrezygnował z praw beneficjenta dyskrecjonalnego Firstline Trust, wiedząc, że jego żona automatycznie go zastąpi. Zamierzał, by działała jako jego pełnomocnik [proxy]; i tym właśnie w rzeczywistości jest.”

To był kluczowy moment wyroku. Sędzia Bright nie tylko zakwestionował datę dokumentu rezygnacji — co samo w sobie było poważne. Zakwestionował całą premisę, że Melnichenko kiedykolwiek naprawdę zrezygnował z kontroli nad swoim majątkiem. Jego żona była od początku podstawioną osobą, słupem, przez którego nadal sprawował władzę.

A jeśli Aleksandra była tylko proxy męża, to wszystkie transfery i zmiany strukturalne dokonane po marcu 2022 roku — włącznie z przekazaniem jej pakietów akcji wartych miliardy dolarów — były w istocie transferami na rzecz samego Melnichenko. Osoby objętej sankcjami.

VIII. Prawo: Co Znaczy „Własność” i „Kontrola”?

Przechodzimy teraz do sedna prawniczej batalii. Artykuł 2 ust. 1 Rozporządzenia 269/2014 stanowi, że zamrożeniu podlegają „wszystkie środki finansowe i zasoby gospodarcze należące do, będące własnością, posiadane lub kontrolowane przez” osoby z listy sankcyjnej.

Powodowie — EuroChem NW2 i EuroChem AG — argumentowali, że według prawa angielskiego i bermudzkiego (które rządziło Firstline Trust), beneficjent trustu dyskrecjonalnego nie ma żadnego „proprietary interest” — interesu własnościowego — w aktywach trustu. Ma jedynie prawo oczekiwać, że powiernik rozważy jego sytuację. Klasyczna linia orzecznicza w sprawie Gartside v IRC z 1968 roku i Pearson v IRC z 1981 roku jasno to potwierdzała.

Gdyby ta logika się ostała, cała struktura Melnichenko byłaby odporna na sankcje. Nie jest właścicielem, bo trust jest dyskrecjonalny. Nie kontroluje, bo to powiernik podejmuje decyzje. A powiernik — Linetrust PTC — nie jest na liście sankcyjnej.

Sędzia Bright odrzucił ten argument z trzech powodów.

Po pierwsze, prawo sankcyjne UE wymaga interpretacji autonomicznej, celowościowej, niekoniecznie zgodnej z technicznymi koncepcjami prawa krajowego. Celem Rozporządzenia 269/2014 jest wywieranie presji ekonomicznej na Rosję wystarczająco silnej, by skłonić ją do wycofania się z Ukrainy. Interpretacja, która pozwalałaby oligarchom ukrywać miliardy za formalistycznymi strukturami powierniczymi, byłaby sprzeczna z tym celem.

Po drugie, Sąd Generalny UE — w sprawie samego Melnichenko przeciwko Radzie UE — już orzekł, że beneficjent trustu dyskrecjonalnego może być uznany za „właściciela” aktywów trustu dla celów sankcji. W wyroku z 22 stycznia 2025 roku (T-271/22) Sąd stwierdził:

„Poprzez ustanowienie trustu i wyznaczenie siebie jako jego beneficjenta, [Melnichenko] zachował, poprzez spółki i struktury pośrednie, interesy ekonomiczne w EuroChem i SUEK. Fakt, że wykorzystał pośrednią strukturę prawną, taką jak trust, nie jest tego rodzaju, by uniemożliwić uznanie go za posiadacza udziałów zarządzanych przez ten trust.”

Po trzecie, sędzia Bright zastosował analizę zaczerpniętą z angielskiej sprawy JSC MP Bank v Pugachev z 2017 roku, gdzie sędzia Birss sugerował, że trust dyskrecjonalny może nie być „prawdziwym” trustem dyskrecjonalnym, jeśli settlor zachował faktyczną kontrolę przez mechanizmy takie jak rola protektora czy zdolność do wpływania na wybór powierników.

W przypadku Firstline Trust wszystkie te elementy były obecne: Fokin — zaufany człowiek Melnichenko — kontrolował strukturę jako protektor; Aleksandra — żona Melnichenko działająca jako jego proxy — była beneficjentem; a sama architektura trustu dawała Melnichenko możliwość wpływania na obsadę kluczowych stanowisk.

IX. Firewall, Który Nie Sięgał Do Rosji

Po nałożeniu sankcji grupa EuroChem podjęła gorączkowe wysiłki, by oddzielić swoje europejskie operacje od wszelkich powiązań z Melnichenko. W dokumencie wewnętrznym zatytułowanym „The Future of EuroChem”, sporządzonym już 14 marca 2022 roku, wyżsi menedżerowie proponowali podział grupy na trzy klastry:

  • klaster rosyjski/WNP, z siedzibą w Moskwie,
  • klaster biznesu międzynarodowego, z siedzibą w Szwajcarii,
  • klaster handlowy, z siedzibą w jurysdykcji nieobjętej sankcjami — na przykład w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

W dokumencie tym — który, co znamienne, wielokrotnie określał sankcje jako „nonsens” — mowa była o potrzebie „zachowania i realizacji wartości dla historycznego właściciela” oraz o tym, że kontynuacja biznesu będzie przebiegać „w formie, czasie i kształcie zgodnym z życzeniami akcjonariusza”. Marc Hechler, obecny CEO EuroChem AG, zeznawał, że nie pamięta szczegółów dokumentu i nie wie, czy był omawiany z „akcjonariuszem”. Sędzia Bright nie uwierzył mu.

W każdym razie znaczna część restrukturyzacji faktycznie się odbyła. Rosyjskie aktywa zostały skonsolidowane pod MCC EuroChem. Operacje handlowe przeniesiono do Dubaju. A EuroChem AG i jego europejskie spółki zależne wprowadziły system „firewalls” — barier mających chronić je przed wpływem Melnichenko.

System ten obejmował:

  • pisemne oświadczenia wszystkich dyrektorów i menedżerów, że nie zawarli żadnych porozumień pozwalających Melnichence wywierać wpływ,
  • polityki compliance obowiązujące wszystkie spółki „tam, gdzie sankcje są prawnie wiążące”,
  • zewnętrzne audyty francuskiej firmy Advolis, potwierdzające przestrzeganie sankcji.

National Competent Authorities — organy państw członkowskich odpowiedzialne za egzekwowanie sankcji — zaakceptowały ten firewall. SECO w Szwajcarii, DGT we Francji, SEOK na Cyprze, BTI w Holandii — wszystkie wydały opinie, że EuroChem AG i jego europejskie spółki zależne nie podlegają zamrożeniu aktywów.

Ale był fundamentalny problem.

Firewall obejmował tylko EuroChem AG i spółki w Unii Europejskiej oraz Szwajcarii. Nie obejmował MCC EuroChem w Rosji. Nie obejmował EuroChem NW2 — spółki budującej fabrykę w Kingiseppie. Nie obejmował operacji w Dubaju.

Ilya Beloborodov, jedyny świadek ze strony rosyjskiej, który zeznawał przed sądem — General Director EuroChem NW2 — ujawnił w zeznaniach obraz całkowicie odmienny od narracji o „niezależności od Melnichenko”:

  • Raportował do MCC EuroChem, nie do EuroChem AG.
  • Nie miał żadnego kontaktu z nikim w EuroChem AG.
  • Wszystkie strategiczne decyzje — kogo zatrudnić jako wykonawcę, skąd wziąć finansowanie — podejmowane były przez MCC EuroChem.
  • Po nałożeniu sankcji „nic się specjalnie nie zmieniło” z jego perspektywy.
  • Melnichenko był powszechnie określany jako „beneficjent” i ktoś „right at the top” — na samym szczycie.

Marc Hechler, CEO EuroChem AG, przyznał w zeznaniach, że nie zna składu zarządu MCC EuroChem i że EuroChem AG nie ma żadnego realnego wpływu na operacje w Rosji.

Sędzia Bright wyciągnął z tego wniosek, którego powodowie desperacko próbowali uniknąć:

„Wydaje się mało prawdopodobne, by było to jedynie zbiegiem okoliczności, że lokalizacja wybrana jako nowe centrum dla wszystkich działań handlowych grupy EuroChem był Dubaj, i że Melnichenko również przeniósł się do Dubaju; tym bardziej, że osobiste biuro Melnichenko znajduje się fizycznie blisko biur AIM Capital i EuroChem. […] Jest całkowicie możliwe, że Melnichenko może być zaangażowany [w operacje rosyjskie], czy to bezpośrednio, czy poprzez zastępców takich jak Fokin.”

X. Dwieście Osiemdziesiąt Milionów Euro Zamrożonych

Przechodzimy do finału sprawy. Po stronie prawnej wyrok był miażdżący dla powodów.

Kwestia pierwsza: własność i kontrola. Sędzia Bright orzekł, że Melnichenko jest „właścicielem” EuroChem NW2 i EuroChem AG dla celów Rozporządzenia 269/2014, pomimo struktury trustowej. Orzekł również, że sprawuje faktyczną kontrolę nad rosyjskimi operacjami grupy, mimo że formalnie zrezygnował ze wszystkich stanowisk.

Kwestia druga: zamrożenie gwarancji. Skoro EuroChem NW2 jest „własnością” lub „pod kontrolą” osoby objętej sankcjami, jej aktywa — w tym gwarancje bankowe — podlegają zamrożeniu na mocy art. 2 ust. 1 Rozporządzenia 269/2014. „Zamrożenie środków finansowych” jest zdefiniowane jako „zapobieganie jakiemukolwiek przemieszczaniu, transferowi, zmianie, wykorzystaniu, dostępowi lub obracaniu środkami finansowymi w jakikolwiek sposób”. Wypłata przez banki na żądanie beneficjenta byłaby „zmianą” i „wykorzystaniem” zamrożonych środków. Jest więc zabroniona.

Kwestia trzecia: cesja. W grudniu 2024 roku EuroChem NW2 dokonał cesji „dochodów z ewentualnej wypłaty” gwarancji na rzecz EuroChem AG. Logika była taka: skoro EuroChem AG jest za firewallem, może otrzymać płatność. Sędzia Bright odrzucił ten argument jednym zdaniem: skoro same gwarancje są zamrożone i banki nie mogą ich wypłacić, nie ma żadnych „dochodów”, które mogłyby być przedmiotem cesji.

Kwestia czwarta: miejsce wykonania i zasada Ralli Brothers. Nawet gdyby sankcje nie blokowały wypłaty, gwarancje byłyby niewykonalne na mocy klasycznej zasady prawa prywatnego międzynarodowego: kontrakt jest nieważny w zakresie, w jakim jego wykonanie byłoby niezgodne z prawem kraju, gdzie ma być wykonany. Gwarancje SocGen wymagały złożenia żądania w Paryżu — wypłata byłaby tam nielegalna. Gwarancja ING wymagała złożenia żądania w Mediolanie — wypłata byłaby tam nielegalna. Prawo włoskie i francuskie implementują Rozporządzenie 269/2014.

Powództwo zostało oddalone w całości.

XI. Coda: O Otwartości Sądowej

Wyrok kończy się nietypową kodą — krytyką praktyk disclosure powodów. Setki dokumentów z zaczernionymi fragmentami, kluby poufnościowe, dokumenty ujawniane w ostatniej chwili. Sędzia Bright nie szczędził słów:

„Moje ogólne wrażenie było takie, że podejście powodów do disclosure polegało na tym, że każdy materiał, którego nie chcieli ujawnić — albo przynajmniej nie chcieli ujawnić publicznie — mógł być zaczerniany i/lub umieszczany w klubie poufnościowym, na zasadzie, że to pozwani będą musieli kwestionować każdy dokument z osobna, jeśli będą chcieli.”

I dalej, w tonie, który rzadko spotyka się w wyrokach Commercial Court:

„Fundamentalną długoletnią cechą systemu sądownictwa tego kraju jest zaangażowanie w otwartość sądową [open justice]. […] Strony, które przychodzą do tego kraju szukając sprawiedliwości, mają obowiązek szanować i podzielać nasze zaangażowanie w otwartość sądową. To część ceny prowadzenia tu procesu.”

Dla grupy EuroChem — i dla wszystkich, którzy w przyszłości będą próbowali ukryć miliardy za skomplikowanymi strukturami powierniczymi — był to komunikat jednoznaczny.

XII. Lekcja Końcowa

Ten wyrok ma znaczenie wykraczające daleko poza konkretną sprawę między rosyjskim producentem nawozów a europejskimi bankami.

Po pierwsze, pokazuje granice formalizmu prawnego w konfrontacji z prawem publicznym. Melnichenko miał wszystko, czego powinien chcieć prawnik konstruujący strukturę asset protection: profesjonalnie sporządzony trust deed, wieloletnią historię, formalną separację między settlerem a aktywami, profesjonalnych powierników, zewnętrzne audyty compliance. I to nie wystarczyło.

Po drugie, potwierdza, że w XXI wieku nie ma struktur prawnych całkowicie odpornych na penetrację. Metadane dokumentów elektronicznych, chronologia komunikacji mailowej, spójność zeznań świadków — to wszystko ma znaczenie. Antydatowanie dokumentów, „znikające wiadomości”, unikanie notatek — nie chronią przed disclosure, a co więcej, sam fakt stosowania takich praktyk staje się obciążającą poszlaką.

Po trzecie — i to być może najważniejsze — pokazuje, że współczesne prawo sankcyjne traktuje „kontrolę” i „własność” jako koncepcje funkcjonalne, nie formalne. Nie chodzi o to, co mówią dokumenty. Chodzi o to, kto naprawdę podejmuje decyzje. Kto zyskuje. Kto traci. Komu zależy.

W liście z 17 kwietnia 2023 roku Aleksandra Melnichenko napisała, że chce „przywrócić status quo sprzed 7 marca 2022”. Jedna linijka tekstu, która zdradziła wszystko. Bo jeśli cokolwiek zmieniło się w marcu 2022 — jeśli Melnichenko rzeczywiście zrezygnował z kontroli i własności — dlaczego miałaby chcieć to „przywrócić”?

Odpowiedź, oczywiście, jest taka, że nic się nie zmieniło. Dokumenty się zmieniły. Nazwy na papierze się zmieniły. Ale rzeczywistość — ta materialna, ekonomiczna, ludzka rzeczywistość miliardów dolarów i dziesiątek tysięcy pracowników i fabryk produkujących nawozy — pozostała taka sama.

I właśnie tę rzeczywistość — nie papierową fikcję — sąd zdecydował się zobaczyć.