Snowboardzista. Śladem Ryana Weddinga

Snowboardzista. Śladem Ryana Weddinga

2026-01-24

Śladem Ryana Weddinga, olimpijczyka, który trafił na listę dziesięciu najbardziej poszukiwanych przez FBI

Zimą 2002 roku dwudziestodwuletni Kanadyjczyk Ryan James Wedding startuje w slalomie gigancie równoległym na igrzyskach w Salt Lake City. Nie zdobywa medalu. Sam występ nie zapada w pamięć — Wedding kończy daleko od podium, jeden z tych sportowców, którzy docierają na olimpiadę, ale nie zostawiają śladu w kronikach. Na fotografii z tamtych lat widać młodego mężczyznę z miną pewnego siebie zarozumialca, typową dla zawodników sportów zimowych. Takiego człowieka można spotkać w barze w Whistler i zapomnieć o nim następnego ranka.

Dwadzieścia trzy lata później, pod koniec stycznia 2026, Wedding schodzi z samolotu w kajdankach, przekazany w ręce amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości po aresztowaniu w mieście Meksyk. Przez lata figurował na liście dziesięciu najbardziej poszukiwanych zbiegów FBI — w towarzystwie takich postaci jak James Earl Ray czy Osama bin Laden. Akt oskarżenia przeciwko niemu liczy pięćdziesiąt cztery strony i dziewięć zarzutów: spisek w celu dystrybucji kokainy, spisek w celu eksportu kokainy, zabójstwo w związku z prowadzeniem ciągłej działalności przestępczej, zastraszanie świadka poprzez dokonanie zabójstwa. Organizacja, którą miał kierować — prokuratorzy federalni nazywają ją z charakterystyczną biurokratyczną oschłością „Wedding Criminal Enterprise” — jest w akcie oskarżenia określona jako „warta miliard dolarów organizacja handlująca narkotykami” i „największy dostawca kokainy do Kanady”.

Droga od olimpijskiego statysty do szefa kartelu jest niezwykła. Choć może nie tak niezwykła, jak chcielibyśmy sądzić. Tym, co wyróżnia sprawę Weddinga i co przyciągnęło uwagę urzędników Departamentu Skarbu, analityków blockchain i wszystkich zajmujących się punktami styku między przestępczością zorganizowaną a finansami cyfrowymi — nie jest kokaina. Kokaina jest nudna. Przemieszcza się, jak od dziesięcioleci, z kolumbijskich laboratoriów przez meksykańskie korytarze tranzytowe i przez południową granicę. Interesujące jest wszystko inne: operacja prania pieniędzy w kryptowalutach, przez którą przepłynęły setki milionów dolarów w portfelach Tether; kanadyjski prawnik, którego identyfikator w komunikatorze Threema brzmiał podobno „cocaine_lawyer”; konto na Instagramie publikujące zdjęcia zwłok z podpisem „BOOM! Headshot”; naszyjnik wysadzany klejnotami, zamówiony jako zapłata za pośrednictwo w morderstwie. Akt oskarżenia Weddinga czyta się nie jak sprawę narkotykową, ale jak fascynujący dokument o tym, jak naprawdę funkcjonuje transnarodowa przestępczość zorganizowana w trzeciej dekadzie XXI wieku — wraz z szyfrowanymi komunikatorami, przelewami w stablecoinach i, z niejasnych do końca powodów, trzynastomilionowym Mercedesem-Benz CLK GTR.

Zasadnicza narracja wygląda następująco. Po olimpijskim występie Wedding dryfuje w stronę handlu narkotykami. W 2009 roku zostaje skazany w Południowym Dystrykcie Kalifornii za spisek w celu dystrybucji kokainy i odbywa około dwuletni wyrok w więzieniu federalnym. Według aktu oskarżenia swoje imperium przestępcze zakłada „nie później niż” 7 grudnia 2011 — w dniu wyjścia na wolność. Organizacja, którą zbudował, pozyskiwała kokainę z Kolumbii, gdzie była produkowana i testowana w obiektach prowadzonych wspólnie z tym, co prokuratorzy opisują jako „kolumbijska neoparamilitarna grupa i kartel narkotykowy”. Towar płynął na północ łodziami i samolotami do Meksyku, potem przekraczał granicę ze Stanami Zjednoczonymi ciężarówkami. Magazyny w hrabstwach Los Angeles, Riverside i San Bernardino stanowiły centralny węzeł przerzutowy; stamtąd kanadyjskie „sieci transportowe” — w akcie oskarżenia określone skrótem przywodzącym na myśl podmiejską firmę kurierską — dostarczały kokainę na rynki docelowe.

Wedding tymczasem mieszkał w Meksyku, podobno pod ochroną wspólników z kartelu. Zarządzał operacjami zdalnie, używając telefonów z GrapheneOS — mobilnym systemem operacyjnym skoncentrowanym na prywatności, preferowanym przez dziennikarzy, aktywistów i, jak się okazuje, międzynarodowych handlarzy narkotykami. Wśród jego współoskarżonych są: zastępca Andrew Clark, również Kanadyjczyk; obywatel Kolumbii kierujący laboratorium kokainowym; litewsko-kanadyjski jubiler i zawodowy pokerzysta; włoski były żołnierz sił specjalnych prowadzący „paramilitarne obozy szkoleniowe” dla bojówkarzy; oraz kanadyjski artysta reggaeton, który przekazał dane kontaktowe ofiary morderstwa za sumę między pięćset a tysiąc dolarów kanadyjskich.

Poczet postaci jest obszerny. Trudno wymyślić lepsze.

Finansowy wymiar sprawy przyciągnął szczególną uwagę analityków śledzących nielegalne przepływy kryptowalut. Według ustaleń Departamentu Skarbu i raportów firm zajmujących się analizą blockchain, sieć Weddinga wykorzystywała wiele kryptowalutBitcoin, Ethereum, TRON, BNB Chain, Solana — oraz stablecoiny, zwłaszcza Tether, do transferu i prania dochodów z narkotyków. Strategia polegała na fragmentacji dużych sum na mniejsze przelewy, kierowaniu ich przez pośrednie portfele i przepuszczaniu przez to, co regulatorzy nazywają „dostawcami usług w zakresie aktywów wirtualnych o wysokim ryzyku”. Akt oskarżenia zawiera schemat przepływów — zaczerpnięty najwyraźniej z analizy organów ścigania — pokazujący ruchy Tethera między różnymi portfelami a giełdami kryptowalut.

Liczby są znaczące. Między kwietniem a październikiem 2024 roku, według aktu oskarżenia, pojedynczy klaster portfeli kontrolowany przez jednego z domniemanych finansistów Weddinga, Rasheeda Pascua Hossaina, wysłał około dwustu siedmiu milionów USDT — symbol giełdowy Tethera — do portfela kontrolowanego przez Weddinga. Inny oskarżony, jubiler Rolan Sokolovski, działający pod pseudonimem „Diamond Tsar” i — jak podaje akt oskarżenia — posługujący się również ksywą „The Jew”, miał otrzymać ponad dwadzieścia milionów USDT na swoje konto KuCoin między wrześniem 2023 a majem 2024. Rola Sokolovskiego, twierdzą prokuratorzy, polegała na konwersji wpływów z kryptowalut na dobra luksusowe: zegarki, biżuterię, zwykłe instrumenty przechowywania wartości dla tych, którzy wolą mieć aktywa przenośne i niemożliwe do wyśledzenia.

Jest też Gianluca Tiepolo, obywatel włoski i były żołnierz sił specjalnych, który według komunikatu o sankcjach Departamentu Skarbu zarządzał flotą luksusowych pojazdów — w tym wspomnianym Mercedesem CLK GTR, skonfiskowanym przez FBI i wycenianym na około trzynaście milionów dolarów — za pośrednictwem firm-słupów we Włoszech i Wielkiej Brytanii. Tiepolo miał również prowadzić paramilitarne obozy szkoleniowe. Akt oskarżenia nie precyzuje, czego dokładnie uczono w tych obozach, ale można się domyślać.

Najpoważniejsze zarzuty wobec Weddinga dotyczą morderstwa — konkretnie zabójstwa federalnego świadka w Medellín w Kolumbii w styczniu 2025 roku. Ofiara, w dokumentach sądowych identyfikowana jedynie jako „Victim A”, pełniła wcześniej rolę pośrednika w transakcjach kokainowych, a następnie podjęła współpracę z amerykańskimi władzami. Kiedy w październiku 2024 ujawniono poszerzony akt oskarżenia przeciwko Weddingowi, zeznania Victim A stanowiły najwyraźniej fundament sprawy rządowej.

Według prokuratorów Wedding odpowiedział, wyznaczając nagrodę do pięciu milionów dolarów za głowę Victim A. Akt oskarżenia szczegółowo opisuje późniejsze wysiłki zmierzające do zlokalizowania celu: kanadyjski oskarżony Ahmad Nabil Zitoun miał otrzymać dziesięć tysięcy dolarów kanadyjskich plus koszty podróży do Medellín i Mekki — Victim A udał się najwyraźniej na pielgrzymkę — w poszukiwaniu świadka. (Zitounowi zaproponowano wykonanie samego zlecenia, ale odmówił.) Do zbierania informacji wykorzystano sieć prostytutek prowadzoną przez Kolumbijkę Carmen Yelinet Valoyes Florez. Wedding miał zapłacić osiemnaście i pół tysiąca dolarów za „narzędzie do przechwytywania danych z urządzenia” zainstalowane w telefonie Victim A.

Trzydziestego pierwszego stycznia 2025 roku — jak podaje akt oskarżenia — Victim A je posiłek w restauracji w Medellín. Mężczyzna na motocyklu śledził go do tego miejsca. Inny mężczyzna — określony w akcie oskarżenia jako „LNU 2″, skrót od „last name unknown”, nazwisko nieznane — wchodzi do restauracji, podchodzi do stolika Victim A i strzela mu około pięciu razy w głowę. Czwarty oskarżony fotografuje ciało. W ciągu kilku godzin Kanadyjczyk Gursewak Singh Bal, prowadzący konto na Instagramie pod nazwą Dirty News, publikuje zdjęcie z miejsca zbrodni z podpisem „BOOM! Headshot”. Bal miał wcześniej otrzymać dziesięć tysięcy dolarów kanadyjskich za rozpowszechnienie fotografii Victim A przed zabójstwem i za powstrzymanie się od publikowania o Weddingu i Clarku.

Zapłata za pośrednictwo w morderstwie wyniosła, według prokuratorów, około pięciuset tysięcy USDT, przekazanych zgodnie z instrukcjami koordynowanymi przez Threemę. Kanadyjski oskarżony Atna Ohna, który miał pomóc w zlokalizowaniu ofiary, otrzymał sto pięćdziesiąt tysięcy dolarów kanadyjskich, trzydzieści kilogramów kokainy i naszyjnik na zamówienie wykonany przez Sokolovskiego.

Wśród oskarżonych jest Deepak Balwant Paradkar, adwokat specjalizujący się w sprawach karnych z okolic Toronto. Rola Paradkara w organizacji jest szczególna i — dla tych, którzy badają profesjonalnych pomocników przestępców — pouczająca. Nie oskarża się go jedynie o świadczenie usług prawnych Weddingowi i jego wspólnikom — to, w pewnych granicach, jego zawód. Akt oskarżenia twierdzi raczej, że Paradkar, „wykraczając poza prawomocną reprezentację prawną”, przedstawił Weddinga dostawcom kokainy, pomagał w przekupstwie, ułatwiał planowanie morderstw i pozwalał Weddingowi monitorować objęte tajemnicą adwokacką rozmowy — podobno w zamian za luksusowe zegarki i nielegalne honoraria.

Szczegóły są drobiazgowe. Kiedy w październiku 2024 w Arkansas aresztowano dwóch kurierów przewożących kokainę Weddinga, Paradkar miał dzwonić do organów ścigania, żeby zebrać informacje o ich zatrzymaniu, a następnie zorganizować rozmowy z zatrzymanymi, podczas których Clark — zastępca Weddinga — „potajemnie podsłuchiwał”. Gdy Clark i inny współspiskowiec zaczęli omawiać w grupowym czacie na Threemie możliwość zamordowania jednego z aresztowanych kierowców, Paradkar miał poradzić im kontynuowanie rozmowy gdzie indziej i usunięcie wiadomości. Prokuratorzy opisują to jako „poradę, by omówić sprawę na innym czacie, bez jego obecności”.

Najbardziej uderzające jest jednak oskarżenie, że Paradkar doradził Weddingowi i Clarkowi, iż jeśli Victim A zostanie zabity, „zarzuty przeciwko nim w Wedding I i powiązane postępowania ekstradycyjne zostaną z konieczności umorzone”. Czy to trafna analiza prawna — to osobne pytanie; zarzuty przeciwko Weddingowi nie zostały, jak dotąd, umorzone. Paradkarowi odmówiono zwolnienia za kaucją w listopadzie 2024; kanadyjski sąd uznał go za zagrożenie ucieczką. Jego identyfikator w Threemie, według aktu oskarżenia, brzmiał „cocaine_lawyer”. Można przypuszczać, że nie widniał on w rejestrze Izby Adwokackiej Ontario.

Osiemnastego listopada 2025 roku Biuro Kontroli Aktywów Zagranicznych Departamentu Skarbu (OFAC) objęło Weddinga, dziewięć osób i dziewięć podmiotów sankcjami na mocy rozporządzenia wykonawczego 14059, wymierzonego w transnarodowe organizacje przestępcze. Sankcje blokują ich majątek i zakazują osobom amerykańskim zawierania z nimi transakcji. Departament Stanu podniósł nagrodę za informacje prowadzące do aresztowania Weddinga do piętnastu milionów dolarów. Departament Sprawiedliwości wydał poszerzony akt oskarżenia.

Wśród osób objętych sankcjami jest żona Weddinga, Miryam Andrea Castillo Moreno, oskarżona o pranie dochodów z narkotyków i pomaganie w aktach przemocy; Florez, operatorka sieci prostytutek, która miała pomagać w morderstwie w Medellín i w odrębnym zabójstwie federalnego świadka w Kolumbii; oraz kilka innych osób, których role wahały się od zarządzania finansami po, w jednym przypadku, pobieranie „dużych sum pieniędzy od Weddinga ze świadomością, że jego styl życia finansowany jest przez brutalny handel narkotykami”.

Komunikat Departamentu Skarbu o sankcjach określa organizację jako „skrajnie brutalną”, przypisując jej „dziesiątki morderstw w wielu krajach”. Zabójstwo w Medellín nie było anomalią. W listopadzie 2023 roku, według aktu oskarżenia, Wedding i Clark zlecili zamordowanie kanadyjskiego współpracownika sieci transportowej, który ich zdaniem ukradł trzysta kilogramów kokainy. Zabójcy włamali się do wynajmowanej posiadłości w Caledon w Ontario i postrzelili trzy osoby — dwie zabijając, jedną ciężko raniąc — które mylnie wzięli za członków rodziny celu. Nie byli nimi. Właściwy cel najwyraźniej uciekł.

Co można powiedzieć o Ryanie Weddingu? Narracja z igrzysk do kartelu jest, trzeba przyznać, porywająca — ma jakość pitchu na serial prestiżowej telewizji, z gatunku tych, które dostają zielone światło na podstawie jednego zdania. Ale istota sprawy jest bardziej banalna i właśnie dlatego bardziej pouczająca. Wedding zbudował organizację funkcjonującą pod większością względów jak każde przedsięwzięcie handlu kokainą na dużą skalę: kolumbijska produkcja, meksykańska logistyka, amerykańskie węzły dystrybucyjne, kanadyjskie rynki detaliczne. Innowacja, o ile można tak powiedzieć, tkwiła w infrastrukturze finansowej — wykorzystaniu stablecoinów i fragmentarycznych transakcji blockchain do przesyłania setek milionów dolarów przez granice bez polegania na tradycyjnym systemie bankowym. I w profesjonalnych pomocnikach: prawniku, jubilerze, influencerze z Instagrama, sieci współpracowników świadczących usługi od konwersji kryptowalut po morderstwa na zlecenie.

Akt oskarżenia opisuje Weddinga jako posługującego się licznymi pseudonimami: „James Conrad King”, „Jesse King”, „El Jefe”, „El Toro”, „Giant”, „Grande”, „Public Enemy” oraz szeregiem ciągów alfanumerycznych będących najwyraźniej identyfikatorami portfeli lub uchwytami w szyfrowanych komunikatorach. Podobno żył dostatnio w Meksyku — ochrona kartelu, zdalne zarządzanie, styl życia człowieka, któremu wbrew wszelkim rozsądnym oczekiwaniom się udało. Miał czterdzieści pięć lat, gdy go aresztowano.

Grożące mu wyroki obejmują, w przypadku zarzutów dotyczących morderstwa, karę śmierci lub dożywocie. Postępowanie sądowe trwa. Nie ma jeszcze prawomocnego wyroku w najnowszych zarzutach.

Na fotografii z 2002 roku wygląda na to, kim był: młodego sportowca, który dotarł na olimpiadę i nie pozostawił śladu w dyscyplinie. Dwadzieścia trzy lata później pozostawił inny ślad — pięćdziesiąt cztery strony, złożone w Centralnym Dystrykcie Kalifornii, opisujące miliardowe imperium przestępcze, wielokrotne morderstwa i operację prania pieniędzy w kryptowalutach, przez którą w sześć miesięcy przepłynęło więcej pieniędzy niż większość ludzi zobaczy przez kilka żyć. Slalom gigant równoległy w Salt Lake City nie jest zapewne konkurencją, z której będzie zapamiętany.